lipiec16

Żelowe paznokcie - dziękuję, postoję!

dodano: 16 lipca 2012 przez kaczka89


 Raz w życiu zdarzyło mi się "zrobić sobie paznokcie". Moja kuzynka uczyła się robić żele i chętnie testowała na króliczkach doświadczalnych. Przyznam szczerze, napaliłam się jak szczerbaty na suchary. A że wychodziło jej to nieźle i pół żeńskiej części rodziny chodziło zadowolone to postanowiłam i ja się skusić. 

Jak wiadomo, do nałożenia żelu czy akrylu należy choć trochę zmatowić płytkę paznokcia. Kuzynka zrobiła to niezwykle delikatnie, jednak i tak więcej tego błędu nie powtórzę. 

Po zdjęciu żeli ( bo szybko mi się znudziły ) okazało się, że moje do tej pory piękne i zdrowe paznokcie stały się cieniutkie, łamliwe i zwyczajnie paskudne. Długo zmagałam się z doprowadzeniem ich do zdrowia. A po latach śmiało mogę stwierdzić, że nie rozumiem czemu właściwie to zrobiłam. Sztuczne, grube łopaty - nic więcej. Cieszę się, że coraz mniej dziewczyn robi sobie taką krzywdę. Znaczna część gwiazd obnosi się obecnie z krótko opiłowanymi paznokciami, najczęściej w jednym, zdecydowanym kolorze. 

Jednak naturalne podkreślanie urody zawsze dawało więcej korzyści niż kuriozalna, przerysowana chwilowa moda. To taka moja mała dygresja na dobranoc.


photo
żelowe paznokcie: dawno, dawno temu gdy byłam młoda i głupia, a moda przybierała dziwne oblicza... Zdjęcie pochodzi z notki Żelowe paznokcie - dziękuję, postoję!


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy