Na wstępie muszę powiedzieć, że nie doskwierają mi problemy dotyczące skóry wokół oczu; nie mam cieni, worków ani wyraźnych zmarszczek. Dlatego zazwyczaj podchodziłam do kremu pod oczy po macoszemu, używałam zapobiegawczo i nawet nie zwracałam uwagi na działanie. 

Ponad miesiąc temu, będąc na zakupach w Hebe trafiłam na ujędrniający biokrem Lirene z serii selected from nature. Miałam mieszane uczucia, bo te wszystkie bio, eko itd. nie budzą do końca mojego zaufania póki rzetelnie nie sprawdzę ich składu. Jednak postanowiłam się na niego zdecydować i była to dobra decyzja. 

Pierwszy raz faktycznie zauważam działanie kremu pod oczy. Stosuję go zarówno na dzień ( posiada filtr SPF 10 ) jak i na noc. Już po kilku dniach zaczęłam zauważać, że skóra wokół oczu zrobiła się niesamowicie gładka, nie mogłam powstrzymać się przed dotykaniem. 

Krem bardzo szybko się wchłania co ułatwia szybkie nałożenie makijażu ( nota bene świetnie pod makijaż się nadaje ). Ma delikatną, przyjemną konsystencję. Faktycznie ujędrnia i lekko napina skórę, efekty są zauważalne już po kilku dniach stosowania. Dla mnie dodatkowym atutem jest prześwitująca tubka, która pozwala kontrolować ile specyfiku nam jeszcze pozostało.

Mi udało się kupić ten krem za nie całe 9 zł w promocji, ale standardowo kosztuje ok. 20 zł za 15 ml. Myślę jednak, że wart jest swojej ceny. 


photo
Lirene Selected from nature - ujędrniający biokrem pod oczy: opakowanie Zdjęcie pochodzi z notki Lirene Selected from nature - ujędrniający biokrem pod oczy


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Levanda 5 sierpnia 2012 Levanda napisała:

Ja właśnie zaczęłam używać kremu pod oczy, ale ten, który mam nie spełnia moich oczekiwać. Szukam czegoś nowego, a teraz kusi mnie ten ;)